W gospodarstwie ekologicznym Mieczysława Babalskiego kurki zielononóżki kuropatwiane chowane są już od kilku lat. To jedno z pierwszych gospodarstw Polsce i regionie kujawsko-pomorskim, w którym zdecydowano się ratować tę rasę przez wyginięciem. Dziś eko jajka od zielononóżki do bardzo popularny produkt…

– Pierwsze 10 jaj otrzymałem w 2001 roku od śp. Janusza Jędrzęjczaka, który jako pierwszy w Polsce rozpoczął w swym ekologicznym gospodarstwie ich chów. Podłożyłem je pod kurę. Z piskląt odchowaliśmy z żoną Aleksandrą 5 kur. Potem stado rozmnażaliśmy systematycznie. Wykorzystywaliśmy w rozmnażaniu też inkubator polskiej produkcji na około 150 jajek – mówi Mieczysław Babalski.

Rolnik stara się nastawiać inkubator w tym samym czasie gdy siada kwoka. Kurczaki z inkubatora wtedy stopniowo po 1-2 podrzucane są kwoce. Maksymalnie wodzi ona około 50 piskląt. Ten sposób odchowu piskląt z inkubatora jest zdecydowanie lepszy, zdrowszy. Pisklęta dzięki kontaktowi z kwoką znacznie mniej chorują i są odporniejsze. Babalski stara się więc zawsze rolnikom sprzedawać pisklęta i kurczęta tylko z kwoką.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Kiedy rodzi się więcej kokoszek zielononóżki?

Mieczysław Babalski zaobserwował, że ilość lęgnących się z jajek kokoszek i kogutków uzależniona jest od faz księżyca (szczegółowe daty kwadr znajdują się w Ekologicznym poradniku księżycowym).

Jego zdaniem gdy jajka zbiera się  w okolicach nowiu, najlepiej tuż po nim i wtedy wkłada do wylęgarki, to rodzi się więcej kokoszek, średnio około 65 proc. Odwrotnie, gdy jajka zbiera się koło pełni, tuż po niej, wtedy rodzi się więcej kogutków. W gospodarstwie pisklęta odchowuje się podając im gotowane jajka z namoczoną  kaszą. Gdy zaczynają się biegunki podawana jest sucha kawa zbożowa.

Wybieg dla kur zielononóżek: z krzewami, chwastami i suchy

Problemem w odchowie  zielononóżek jest często ich duża płochliwość, lotność, ale też wojowniczość w walce o byt. Kury potrafią przefruwać płoty, daleko oddalać się. – To cechy naturalne, bardzo ekologiczne, przydatne do przetrwania. Trzeba je uwzględnić i stworzyć im bliskie naturze warunki życia. Wtedy zachowania ptaków się zmieniają. U mnie kury mimo otwartych bram nie uciekają, można się do nich  zbliżyć bez problemów – stwierdza Mieczysław Babalski.

Po pierwsze w kurniku zrobił rolnik płaskie i dosyć wysoko ustawione grzędy. W ten sposób ptaki czują się bezpieczne a jednocześnie nie walczą o jak najwyższe miejsca na grzędach. A tak się działo gdy grzędy były początkowo ukośne na różnej wysokości. Podłoże i gniazda w kurniku wysypane są łuską orkiszową, dzięki czemu jest tutaj zawsze sucho. Po drugie stado żyje na dużej przestrzeni na działce blisko hektarowej. Jest ona w znacznej części pozostawiona dziko. Są na niej różne krzewy, drzewa, wysokie chwasty, także niektóre stare sprzęty, czyli miejsca gdzie bez problemu mogą się ptaki schronić w razie niebezpieczeństwa, upału. Teraz już nie zdarza się że kury przefruwają przez płot.

Na działce jest też kawałek uprawnej ziemi, gdzie rolnik podsiewa zboża i inne rośliny m.in. grykę, słonecznik. Na działkę wyrzucane są również odpady ziarna, plewy. Taka działka to doskonale miejsce do zaspokojenia instynktu grzebania. Ważne  w odchowie jest by w kurniku oraz na wybiegu było sucho i dosyć czysto. Kury i pisklęta nie lubią błota i wtedy chorują.

Średnio w gospodarstwie M. Babalskiego kury zielononóżki znoszą rocznie około 140 jajek rocznie.

Zbigniew Przybylak


ekoarka17

Artykuł pochodzi z 17(1/2007) numeru czasopisma dla rolników ekologicznych Eko Arka. W tym numerze znajdą też Państwo więcej ilustracji. Zarówno numer 17 (1/2007) jak i aktualne numery i prenumeratę Eko Arki można zakupić w sklepie internetowym Wydawnictwa Gaj: Eko Arka (1/2007)