Coraz więcej Polaków sięga po mięsa niszowe takie jak gęsina czy jagnięcina. Spożycie tej pierwszej wzrosło w ostatnim roku trzykrotnie. Jagnięciny jemy natomiast niemal dwa razy więcej. Chów gęsi jak i owiec to ciekawa nisza także w rolnictwie ekologicznym.

Rosnące zainteresowanie gęsiną

 -Zainteresowanie gęsiną wzrasta lawinowo, ale trzeba pamiętać, że jest to mięso luksusowe „z wyższej” półki. To nie jest produkt, który je się codziennie  – mówił Eugeniusz Kłopotek, dyrektor Instytutu Zootechniki Państwowego Instytutu Badawczego w Kołudzie Wielkiej (woj. kujawsko – pomorskie) podczas konferencji „Kołudzkie rendez – vous z jagnięciną i gęsiną” (11 marca na terenie instytutu w Kołudzie).

Gęś z potencjałem dla gospodarstw małych i ekologicznych?

-Uważam, ze chów gęsi to szansa dla małych, biednych gospodarstw na to by odbić się od dna. Widziałem wiele gospodarstw o wielkości 3-7 ha gdzie stoją puste budynki gospodarcze. Takie miejsca znakomicie nadają się do chowu gęsi. Może on być ekologiczny lub zbliżony do ekologicznego, trwa dłuże, ale bazuje na surowcach z gospodarstwa i pozwala uzyskać wysokiej jakości produktmówi Andrzej Klonecki, prezes Fundacji Hodowców Polskiej Gęsi Białej. Dodał także, że gęś to nie tylko mięso, ale także puch i pierze doceniane np. przez Japończyków.

Co ważne Zakład w Kołudzie Wielkiej starając się zachęcić rolników do chowu gęsi, przygotował specjalne promocyjne ceny na zakup pisklaków dla Kół Gospodyń Wiejskich. W ramach nowego PROWU dla rolników prowadzących chów gęsi przewidziane jest także wsparcie.

W gospodarstwach ekologicznych sprawdzają się także inne niż kołudzka odmiany gęsi, np. gęś pomorska

Wzmożona promocja gęsiny

Organizatorzy konferencji zapowiedzieli liczne akcje promujące gęsinę. W tym zakresie ścisłą współpracę nawiązały 3 organizacje: Instytutu Zootechniki Państwowego Instytutu Badawczego w Kołudzie Wielkiej, Fundacja Hodowców Gęsi Białej oraz Lokalna Grupa Działania „Czarnoziem na Soli”.Organizacja różnego rodzaju imprez promocyjnych odbywać się będzie w partnerstwie z władzami województwa kujawsko – pomorskiego.

Gęś kołudzka doczekała się w Kołudzie Wielkiej pomnika. / fot. K. Przybylak
Gęś kołudzka doczekała się w Kołudzie Wielkiej pomnika. / fot. K. Przybylak

Jagnięcinę będą promować na nizinach…

W przypadku nazywanej truflą wśród mięs jagnięciny sytuacja wygląda nieco gorzej, ale jest szansa by to zmienić. –Potrzebne jest lobby pasjonatów, którzy będą wstanie wywrzeć nacisk na prawodawców, aby zmienili przepisy dotyczące uboju i przetwórstwa mięsa. To pozwoliłoby przełamać zaklęty krąg w którym tkwimy: nic nie można, nic się nie opłaca. Chów może stać się opłacalny jeżeli będzie możliwość sensownej współpracy z gastronomią i przetwórcami. Jagnięcina to znakomity towar dla restauracji z aspiracjami – podkreśla Piotr Lenart, ekspert kulinarny i entuzjasta jagnięciny. Planuje on zorganizowanie regularnie odbywającego się „Świeta jagnięciny”.Impreza ta miałaby promować przetwarzane w Dolinie Dolnej Wisły (woj. kujawsko – pomorskie) przetwory z popularnej w regionie owcy „wrzosówki”.

Czytaj także: Sprzedaż bezpośrednia – jak wyglądają szczegóły nowych regulacji?

Karol Przybylak