Po latach spędzonych za korporacyjnym biurkiem Anna i Fabio Garneri postanowili zmienić swoje życie i wyprowadzić się na wieś.  Spełniając marzenia stąpali twardo po ziemi – do sprawy podeszli jak do biznesowego projektu: opracowali strategię, wyszukali odpowiednie gospodarstwo i konsekwentnie realizują założenia.

Ekologiczne gospodarstwo „Casa Matilda” znajduje się we wsi Dogliani położonej ok. 80 km na południe od Turynu (Piemont). Anna i Fabio uprawiają, przetwarzają i sprzedają warzywa i owoce. Prowadzą także działalność agroturystyczną bo ich siedlisko położone jest na wzgórzu, z którego rozciągają się urokliwe widoki na okoliczne winnice, pola i miejscowości. Region obfituje również w różnego rodzaju atrakcje, zwłaszcza dla ceniących aktywny wypoczynek na rowerze.

Casa Matilda zajmuje 8.5 ha z czego 6 jest własnością rolników a 2,5 ha jest przez nich dzierżawione. Na 1200 m2 uprawiane są warzywa (przede wszystkim: pomidory, papryka),  Pół hektara zajmuje plantacja winogron (gospodarze wytwarzają Wino Dogliani DOCG, cena w sklepiku przy gospodarstwie to 25 Euro za butelkę 0,75l ) a resztę stanowią sady (uprawiane są: brzoskwinie, morele, wiśnie, gruszki, jabłka i śliwki).

Fabio i Anna nie mają rolniczego wykształcenia, ale ich dziadkowie byli rolnikami. Być może stąd pochodziła chęć, by osiedlić się poza miastem i zrezygnować z pracy w dużych firmach. Radykalna decyzja podjęta została przez nich z rozwagą, a cała operacja (nazywana przez nich projektem) przeprowadzona z zaplanowany i rozłożony na etapy sposób (np. w pierwszej fazie rozwoju nowego gospodarstwa Fabio pracował jeszcze w mieście, aby przetrwać okres oczekiwania na pierwsze owocowanie i większe zbiory).

casa matilda 3

Kolejnym etapem było założenie sadu (i wydzierżawienie istniejących już plantacji, aby mieć jakiekolwiek zbiory), budowa niewielkiej przetwórni, przygotowanie pokojów dla turystów, budowanie rynku odbiorców produktów z gospodarstwa etc.

Od początku założeniem rolników było to, aby przetwarzać i sprzedawać bezpośrednio własne zbiory. – Konsumenci, którzy szukają dobrego jedzenia rozumieją i doceniają nasze podejście. Stawiamy przede wszystkim na jakość a nie na ilość. Zarówno uprawa jak i przetwórstwo jest doglądana przez nas osobiście. Starannie dobieramy surowce zanim znajdą się w przetwórni bo nie stosujemy żadnych dodatków, barwników i konserwantów – tłumaczy Fabio Garneri. W gospodarstwie prowadzony jest niewielki sklepik, rolnicy biorą także udział w cotygodniowym jarmarku (odbywa się w każdą sobotę) a także dowożą raz w tygodniu żywność bezpośrednio do odbiorców.

casa matilda 4

Drugim sektorem działalności gospodarstwa jest agroturystyka. Gospodarze oferują 4 pokoje (od 2 osobowego do 4 osobowego). Turyści, jeżeli tylko mają chęć, mogą wziąć udział w zbiorach wina, owoców i warzyw albo w poszukiwaniu trufli. Rolnicy chętnie także oferują pomoc w odnalezieniu dobrych, lokalnych restauracji oraz proponują pakiety, które obejmują wycieczki enoturystyczne (zwiedzanie winiarni), zakupy, wynajęcie opiekunki do dziecka itp. (zgodnie z zainteresowaniami).

casa matilda 5

Komentarz redakcyjny:

Siła małych gospodarstw tkwi w różnorodności – przykład Casa Matilda jest tego potwierdzeniem. Przetwarzane są tu niewielkie ilości owoców i warzyw z poszczególnych gatunków, ale na ich bazie powstaje ponad 20 różnego rodzaju produktów. To daje konsumentom wybór a także zachęca ich do eksperymentów kulinarnych (Podczas naszej wizyty Anna i Fabio wielokrotnie zwracali na to uwagę). Przetwórnia działająca przy gospodarstwie była niewielka, rolnicy posiadali niezbędne urządzenia i całość była zadbana. Mimo to już  tzw. „pierwszy rzut oka” pozwolił nam (gospodarstwo zwiedziałem z Tomkiem Włoszczowskim z Fundacji Agrinatura oraz Maciejem Bartonem restauratorem z Dworu Ustronie, ekspertem kulinarnym) dojść do wniosku, że w Polsce „przetwórenka” nie zostałaby dopuszczona do działania ze względu na różnego rodzaju drobne „uchybienia”. To namacalny dowód na to, że w powtarzanych ostatnio coraz częściej argumentach odwołujące się do faktu, że polskie a nie unijne prawo utrudnia rolnikom działalność, kryje się wiele prawdy.

Szersza relacja z pobytu we Włoszech. Relacje z kooperatywy rolniczej „Il Frutto Permesso” oraz garść innych inspiracji w numerze 3-4/2014 Eko Arki. Zamów prenumeratę.

Wizyta odbyła się w ramach projektu „Our common European Culture: a good, clean and fair food”  (www.learningforbetterfood.eu)

Realizowanego przez Fundację Rolniczej Różnorodności Biologicznej AgriNatura (www.agrinatura.pl) oraz partnerów z Włoch, Francji i Holandii
Finansowanego przez Unię Europejską w ramach programu „Uczenie się przez całe życie”/ Grundtvig.

logo_programme_llp_en_jpeglogo-agrinatura klko

Karol Przybylak