Tematyka suwerenności żywnościowej jest bardzo głęboka.

Dla świadomego konsumenta ważne jest nie tylko pochodzenie produktów spożywczych oraz ich jakość, ale również fakt zachowywania suwerenności żywnościowej. Fakt, że w dzisiejszych czasach nie każdy zajmuje się wytwarzaniem żywności nie zwalnia nas z troski o zachowanie ciągłości wyżywienia siebie i swoich najbliższych. Suwerenność żywnościową można rozpatrywać na kilka sposobów.

Można spojrzeć na to zagadnienie przez pryzmat polityki publicznej – czy rządy kraju w którym żyjemy, zapewniają ciągłość dostaw żywności mogącej wyżywić społeczeństwo i czy zapewniają odpowiednie warunki do produkcji zdrowej i wartościowej żywności, można też spojrzeć przez pryzmat decyzji podejmowanych przez konsumenta – czy zaopatruje się w supermarkecie gdzie większość produktów jest niewiadomego pochodzenia , czy konsument posiada odpowiednie zapasy żywności czy konsumuje wszystko na bieżąco, czy jest w stanie sam tworzyć zdrowe i różnorodne posiłki, można też spojrzeć przez pryzmat producenta żywności, rolnika – czy eksportuje cały swój asortyment poza granice kraju, czy zaopatruje również lokalny rynek, czy żywi siebie i swoją rodzinę produktami pochodzącymi z gospodarstwa rodzinnego czy ze sklepu?

Suwerenność żywnościowa jest ochroną przed manipulacjami politycznymi, przed manipulacjami różnych gałęzi przemysłu (m.in. farmaceutycznego, czy spożywczego), przed manipulacjami tworzonymi przez media. Społeczeństwo pozbawione dostępu do żywności lub wyboru produktu, jest zupełnie zależne. Nie można mówić o demokracji czy niezależności, kiedy musimy podporządkowywać się serwowanemu menu koncernów przemysłowych i politycznych zależności. Proszę zadać kilka prostych pytań: czy potrafię upiec własny chleb, gdzie produkowana jest żywność z mojego talerza, czy mam pewność że jutro będę mógł zjeść to co jem dziś? W erze powszechnego dostępu do wszelkich dóbr i powszechnej konsumpcji tych , zadawanie sobie samemu takich pytań może wydawać się co najmniej dziwne, ale może warto je zadać.

Szczęśliwego Nowego Roku i smacznych posiłków każdego dnia.

Decyzje konsumenta