DLACZEGO WAŻNE JEST ŻEBY PROWADZIĆ ZALESIENIA GRUNTÓW POROLNYCH?

Młodnik na gruntach porolnych w gospodarstwie ekologicznym
Młodnik na gruntach porolnych w gospodarstwie ekologicznym

Kiedyś człowiek odarł ziemię z lasów, po to żeby zakładać dla siebie nowe pola uprawne. Obecnie jest czas na to żeby chociaż w jakiejś części oddać lasom to co im się zabrało. I to właśnie rolnictwo jako jeden z działów gospodarki najbardziej powinno poczuwać się do odpowiedzialności za zwiększenie lesistość kraju. I nie jest to żadna górnolotność skoro coraz częściej mówi się o zmianach klimatu, katastrofach ekologicznych czy też o masowych wylesieniach szczególnie w krajach Ameryki Południowej. Są kraje, w których lesistość maleje w zastraszającym tempie i fakt ten ma ogromny wpływ na to co dzieje się z klimatem Ziemi. Dzisiaj przyszło nam żyć w coraz bardziej globalnej wiosce. Działanie pojedynczego człowieka powiązane jest siecią zależności z szerokim kręgiem społeczeństwa i to nie tylko w najbliższej okolicy. Chociażby kupując jakąś banalną rzecz często współuczestniczymy właśnie w wycince lasów pierwotnych w Ameryce Południowej czy też przyzwalamy na wręcz niewolniczą pracę gdzieś w dalekiej Azji czy Afryce. To tak globalnie, a bliżej nas to: warto sadzić las chociażby po to aby stwarzać odpowiedni mikroklimat w naszym otoczeniu. Wiadomo, że dynamika życia wszelkich organizmów jest największa na styku biotopów: las/pole, pole/jezioro, las/jezioro. W tym kontekście niewielkie zalesienie wśród jednorodnej mozaiki pól wzbogaca krajobraz i życie biologiczne co jest też ważne dla rolnictwa. Są kraje, jak na przykład Szwajcaria, gdzie rolnicy bardzo świadomie podchodzą do tematu zalesień i późniejszej pielęgnacji oraz utrzymania terenów zalesionych. Rocznie w Szwajcarii zalesia się 1000 ha gruntów porolnych i jest to dosyć spory areał zważywszy na wielkość kraju i już istniejącą powierzchnię lasów. Średnio na jedno gospodarstwo rolne przypada 6 ha lasu co stanowi ważny dział w gospodarstwie. Na tyle ważny, że w szkołach rolniczych leśnictwo jest przedmiotem obowiązkowym, na który poświęca się znaczny odsetek godzin lekcyjnych.

JAKIE GLEBY NALEŻY PRZEZNACZAĆ POD ZALESIENIA?
Prawie w każdym gospodarstwie znajduje się kawałek nieurodzajnej ziemi, niskiej V lub VI klasy bonitacyjnej . Działka przylegająca do kompleksu leśnego, do której jest daleki dojazd a dzika zwierzyna i tak zniszczy z trudem zasiane zboże, grunt zbyt podmokły, zbyt suchy lub kamienisty, nie nadający się do uprawy itp. Właśnie w takich przypadkach należy zadać sobie pytanie: czy nie lepiej zalesić taką ziemię zamiast trudzić się jej uprawą, a wysokość plonu i tak jest nieprzewidywalna lub z góry skazana na nierentowną. Najbardziej pożądane są zalesienia wykonywane w tzw. granicach polno-leśnych gdyż przyczyniają się do powiększania już istniejących kompleksów leśnych.

JAKIE GATUNKI DRZEW NADAJĄ SIĘ DO ZALESIEŃ GRUNTÓW POROLNYCH?
Decyzja o doborze składu gatunkowego naszego przyszłego lasu nie może być przypadkowa lub podyktowana względami estetycznymi. To jaki skład gatunkowy i w jakiej formie zmieszania zastosujemy powinno być uzależnione przede wszystkim od siedliska i położenia działki w skali kraju. Cała Polska podzielona jest na krainy przyrodniczo-leśne, a te z kolei na dzielnice przyrodniczo-leśne. Taki podział pokrywa się z naturalnym występowaniem poszczególnych gatunków drzew i stanowi oprócz siedliska podstawę do planowania składu gatunkowego przyszłego lasu w konkretnym regionie kraju. Przy doborze składu gatunkowego musimy mieć też na uwadze fakt, iż grunt porolny to nie jest takie same siedlisko jak powierzchnia pozrębowa w lesie. Na gruntach porolnych powinniśmy uwzględnić większy udział procentowy gatunków liściastych oraz krzewów. Warto w tym momencie skonsultować nasze plany z leśnikiem. Przy planowaniu zalesienia z dofinansowaniem z programu ARiMR jest to warunek konieczny do wykonania planu zalesieniowego.

CO DZIEJE SIĘ Z DZIAŁKĄ PO WYKONANIU NASADZENIA? CZY ZOSTAWIAMY TAKI GRUNT I CZEKAMY AŻ WYROSNĄ TAM DORODNE DRZEWA?
Absolutnie nie. Zalesiony grunt porolny szczególnie w pierwszych kilkunastu latach potrzebuje intensywnej pielęgnacji. W pierwszych latach często zachodzi potrzeba uzupełnień świeżo założonych nasadzeń ponieważ część sadzonek ulega zniszczeniu np.: przez pędraki występujące w glebie, przez zwierzynę płową, czy też poprzez czynniki atmosferyczne. Następnym zabiegiem pielęgnacyjnym w takiej uprawie jest wykaszanie trawy, która szczególnie na gruntach bardziej żyznych może stanowić poważną konkurencję dla nowo posadzonych drzewek. Zabieg ten należy wykonywać w specjalny sposób, tak aby wykaszać tylko najbliższe sąsiedztwo sadzonki a nie całą powierzchnię. Kolejnym zabiegiem jest usuwanie niepożądanych gatunków drzew i krzewów, które pojawiły się z samosiewu lub odrostów. Dotyczy to głównie gatunków lekko nasiennych takich jak: osika, wierzba, brzoza. Jest to bardzo ważny zabieg, który pozwoli nam utrzymać zamierzony skład gatunkowy na danej powierzchni. Zaniedbanie tego działania może skutkować tym, że zamiast lasu o składzie gatunkowym sosna, dąb, modrzew, brzoza, mamy po kilku latach zakrzaczenia wierzbowo osikowe. A przecież nie taki był nasz zamiar, kiedy przystępowaliśmy do zalesienia gruntu porolnego. Oprócz prac typowo pielęgnacyjnych należy jeszcze dodać kwestię ochrony uprawy przed zwierzyną. W niektórych przypadkach ograniczymy się jedynie do palikowania sadzonek modrzewia, w innych do smarowania drzewek repelentami (substancje odstraszające zwierzynę), ale też będą uprawy szczególnie narażone na niszczenie przez zwierzynę, gdzie konieczne będzie całościowe grodzenie plantacji siatką leśną. W drzewostanach rosnących na gruntach porolnych powinniśmy wykonywać kolejno takie same zabiegi pielęgnacyjne jak w drzewostanach założonych na powierzchniach leśnych. Są to czyszczenia wczesne i późne oraz trzebieże. Szczególnie zaniedbanie cięć pielęgnacyjnych we wczesnej fazie rozwojowej drzewostanu ma często katastrofalne skutki. Niejednokrotnie można zobaczyć kilkunastoletnie lite drzewostany sosnowe, które pod naporem wiatru lub śniegu są położone całymi połaciami. Jest to między innymi skutek zaniechania cięć pielęgnacyjnych co doprowadziło do zbyt bujnego wzrostu bez jednoczesnego wykształcenia odpowiednio silnych koron drzew. No i na koniec warto pamiętać o tym, że las który nam wyrośnie na gruntach porolnych będzie się trochę różnił od tego jaki widzimy w litych kompleksach leśnych. Drzewa będą często bardziej sękate, krzywe i bardziej podatne na choroby, chociażby hubę korzeniową.

Las

JAKI JEST STAN LESISTOŚCI POLSKI NA TLE INNYCH KRAJÓW EUROPEJSKICH?
Precyzyjne określenie stopnia lesistości kraju w brew pozorom nie jest wcale takie łatwe. Wpływa na to kilka istotnych czynników takich jak chociażby najważniejsze: różne metody wyliczania (względem powierzchni lądowej kraju, czy powierzchni ogólnej), niedoszacowanie powierzchni leśnych będących we władaniu prywatnych właścicieli gruntów czy też kwestia zadrzewień (liczyć czy nie do ogólnej lesistości). Uśredniając różne wskaźniki z jakimi możemy spotkać się w literaturze możemy przyjąć, że lesistość Polski wynosi obecnie około 29,8% i jest niższa od średniej europejskiej, która kształtuje się na poziomie około 33%. Na jednego mieszkańca naszego kraju przypada 0,24 ha powierzchni leśnej i jest to wynik dosyć wysoki na tle innych krajów Europy. Krajowy Program Zwiększenia Lesistości Kraju, który został opracowany w 1995 roku i zmodyfikowany w 2002 roku, zakłada osiągnięcie lesistości kraju na poziomie 30% w roku 2020 i 33% w roku 2050. Analizując dotychczasowe tempo zalesień gruntów porolnych można mieć nadzieję, na osiągnięcie założonego wskaźnika w wyznaczonym czasie. Musimy pamiętać też o tym, że oprócz systematycznego zalesiania gruntów nie nadających się z różnych względów pod uprawy rolnicze, ubywa nam też powierzchni leśnych, które są wylesiane chociażby pod budowy coraz to nowych dróg ekspresowych i autostrad.
Na zakończenie mogę tylko zachęcać do zalesień nieużytków w gospodarstwach. Taki grunt oprócz nieocenionych walorów przyrodniczych będzie stanowił wymierną wartość ekonomiczną, która rośnie wraz z wiekiem lasu. Uważam też, że jest duża potrzeba fachowych szkoleń dla prywatnych właścicieli lasów. Na pewno przyczyni się to do poprawy kondycji lasów prywatnych.

SONY DSC
Drewno opałowe jako jeden z pożytków zalesionego gruntu

Z Robertem Kurylukiem rozmawiała Monika Styczek-Kuryluk