Kolejny spadek liczby eko gospodarstw i powierzchni eko użytków rolnych

SONY DSC

Jak podaje Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych liczba producentów ekologicznych na stan 31 grudnia 2015 spadła do 23 015 w stosunku do roku 2014, kiedy było 25 427. Jest to spadek o 9,49%, co przekłada się również na spadek liczby producentów ekologicznych prowadzących działalność w zakresie produkcji rolnej, spadek w roku 2015 o 10,28% w stosunku do roku 2014. Można natomiast zauważyć wzrost liczby przetwórców produktów ekologicznych i produkcji pasz i/lub drożdży z 484 w roku 2014 do 562 w roku 2015. Również wzrost nastąpił w liczbie producentów ekologicznych prowadzących działalność w zakresie dostaw kwalifikowanego materiału siewnego i wegetatywnego materiału rozmnożeniowego aż o 47,30% – z 74 w roku 2014 do 109 w roku 2015. Gdy przyjrzymy się zmianie łącznej powierzchni ekologicznych użytków rolnych w roku 2015, w stosunku do roku poprzedniego, widzimy spadek o 11,73%, co daje nam obecną liczbę 580 730,03ha (2015). Na uwagę zasługuje fakt większego spadku areału powierzchni ekologicznych użytków rolnych w okresie konwersji, spadek o 22,74% w roku 2015 w stosunku do roku 2014. Jeśli chodzi o spadek powierzchni ekologicznych użytków rolnych po zakończonym okresie konwersji jest to 9,71% (z 555 898,36ha w roku 2014 do 501 924,90ha w roku 2015).

EkoArka pyta o opinie w tej sprawie wybranych rolników i przetwórców sektora rolnictwa ekologicznego.

Jeden z pionierów rolnictwa ekologicznego w Polsce, Mieczysław Babalski, Stowarzyszenie Ekołan:

Przyczyna spadku Gospodarstw Eko to zmiana programów rolnośrodowiskowich. Wielu rolników, którzy nie mają zwierząt w gospodarstwie zrezygnowało z pakietu rolnictwo ekologiczne a przeszli na inne programy. Rolnicy, którzy zrezygnowali z pakietu ekologicznego to przeważnie rolnicy uprawiający rośliny paszowe – koniczyny z trawami oraz użytki zielone.
Uważam, że najkorzystniej by było gdyby rolnicy ekologiczni dostali wsparcie za produkcję ekologiczną a nie za powierzchnię i wtedy korzystali by rolnicy ekologiczni, przetwórcy oraz konsumenci ponieważ ceny zakupu byłyby zbliżone do konwencjonalnych, a produkty ekologiczne byłyby niewiele droższe. W rolnictwie ekologicznym powinniśmy głównie wspierać rolników ekologicznych za działania na rzecz ochrony środowiska oraz produkcji na rynek ekologiczny. Wielkim utrudnieniem jest biurokracja oraz często zmieniające się przepisy.

Robert Kuryluk, rolnik ekologiczny z 20-sto letnim stażem,  Stowarzyszenie EKOLAND:

Najnowsze dane o stanie rolnictwa ekologicznego w Polsce nie są dla mnie żadnym zaskoczeniem. Od dłuższego czasu wiadomo było,że większość gospodarstw przestawiło się na ekologiczne metody produkcji a raczej podpisało zobowiązanie do realizacji programu rolno-środowiskowego z jednej przyczyny – dla dopłat unijnych. W większości były to gospodarstwa nastawione na tzw. uprawy sadownicze. Gospodarstwa te nie miały żadnych powiązań rynkowych a dotacje unijne traktowały jak swego rodzaju rentę strukturalną. Jak wskazują statystyki największy spadek liczby gospodarstw i powierzchni gruntów użytkowanych ekologicznie nastąpił np. w woj. zachodniopomorskim gdzie było najwięcej tzw. sadów orzechowych. Pięcioletnie zobowiązania zakończyły się a wraz z nimi ekologiczny sposób gospodarowania.Drugą ważną przyczyną spadku zainteresowania systemem rolnictwa ekologicznego jest coraz większa biurokracja towarzysząca prowadzeniu takiego gospodarstwa która, w szczególności dotyka gospodarstwa z hodowlą zwierząt. Nie wytrzymują tego przeważnie małe gospodarstwa z niewielką obsadą zwierząt, które często sprzedają swoje produkty jako konwencjonalne. Jak widać rozwoju rolnictwa ekologicznego nie napędzą już żadne nowe dopłaty do hektarów. Potrzebna jest raczej stymulacja popytu i wsparcie przetwórstwa które powinno być bliżej rolnika. Dlatego cieszy fakt wzrostu liczby przetwórni oraz dostawców kwalifikowanego materiału siewnego w 2015 roku

 

Peter Stratenwerth, rolnik ekologiczny, Piekarnia Hruby i sery z Grzybowa:

Jest kilka przyczyn spadku liczby gospodarstw ekologicznych z Polsce, m.in.:
1. Brak osób do zatrudnienia w rolnictwie na wsi (co najmniej w naszym regionie) a rolnictwo ekologiczne jest bardziej pracochłonne.
2. Uboga gleba – często już przez dziesiątki lat nie nawożone gleby organicznym nawozem po przejściu na ekologię i nie dają zadowalających plonów. (Odbudowa gleby wymaga jednak wiele lat i na to brakuje ogólnie cierpliwości i wiary.)
3. Szczególnie trudne warunki klimatyczne w ostatnich latach. (N.p. Susza potrafi zniszczyć nawet największy zapał rolnika).
4. Stres i strach wokół dokumentacji i kontroli związanych z certyfikacją (Dla mnie osobiście to ogromne obciążenie)
5. Dużo gospodarstw to na „pół etat” i bez hodowli zwierząt – być może dlatego, że są za małe – ale bez stałej obecności gospodarza/gospodyni trudno osiągnąć sukcesu w ekologii.

Kolejne opinie w przygotowaniu.