Chociaż amarantus reklamowany jest jako „skarb Indian”,  jego uprawa możliwa jest także w Polsce. Przekonuje o tym w rozmowie z dziennikarką TVR właściciel firmy Ekoprodukt Marek Kubara, który przetwórstwem tego zboża zajmuje się od wielu lat.

Według Marka Kubary najlepiej do uprawy w polskich warunkach nadaje się odmiana Aztek.
– Dobrze znosi nasze warunki klimatycznemówi Marek Kubara. Polskie certyfikowane i konwencjonalne plantacje tej rośliny działają już w południowo – wschodniej Polsce, w województwie lubelskim, podkarpackim a także południowych częściach Mazowsza. Wymagania glebowe nie są wysokie. Wystarczy klasa IV, V.

Ważne żeby była przepuszczalna i nie zasklepiała się (to istotne szczególnie w 1 fazie wzrostu ziarna) – mówi w rozmowie z dziennikarką TVR Marek Kubara i dodaje, że firma Ekoprodukt część przetwarzanego surowca nabywa właśnie od polskich rolników.
Amarantus (nazywany też Szarłatem) ceniony jest zwłaszcza za swoje walory odżywcze. Zawiera bardzo dużo błonnika oraz łatwo przyswajalne białko. W amarantusie ukryte są także cenne kwasy tłuszczowe (jedno i wielonasycone) i bogactwo związków mineralnych: żelaza, wapnia i magnezu – dlatego poleca  się go kobietom w ciąży oraz osobom mającym problemami z układem nerwowym i kostnym. Co ważne, amarantus nie zawiera glutenu.
Cały materiał obejrzeć można na stronach TVR: http://www.tvr24.pl/wideo-205-233.html